BLISKO RODZINY

BLISKO RODZINY

Wybór pierwszej chusty

Zamieszczam tekst rozmowy ze mną na temat wyboru chusty.
Pochodzi on z portalu Familie.pl i można znaleźć go TUTAJ


Jak wybrać odpowiednią chustę do noszenia maluszka? Od kiedy można nosić dziecko w chuście i jak sie do tego przygotować? Na te i wiele innych pytań odpowiada ekspert położna pani Ewelina Wiech.
Od kiedy można wiązać w chuście dziecko?
Od etapu brzuszka :) Można chustować okresowo duży brzuszek ciążowy, by odciążyć kręgosłup. A dla noworodków są przeznaczone takie wiązania, w  których można nosić bezpiecznie maluszki od pierwszych dni.
W rozpoczęciu noszenia w chuście najważniejsze jest to, kiedy gotowi będą rodzice. To bardzo indywidualna sprawa i zwykle decyzja o rozpoczęciu noszenia zapada w pierwszych trzech miesiącach po urodzeniu. Zanim zaczniemy używać chusty, to ważne jest, by poznać nowego członka rodziny i jego reakcje na otoczenie i bodźce. Czasem bliskość z maluszkiem warto zacząć od kangurowania skóra do skóry, a dopiero potem wprowadzić chustę.
Ważne jest, żeby rodzice byli świadomi, że w chuście możemy nosić dzieci od urodzenia, ale w nosidłach nosi się dopiero od etapu samodzielnego siadania. Wcześniej kręgosłup maluszka nie jest gotowy na obciążenia, które działają na niego po włożeniu do nosidła.
Jakie trzeba mieć do tego przygotowanie?
Wystarczy chcieć odpowiedzieć na potrzebę bliskości dziecka przez noszenie w chuście. To, że niemowlę znaczną część czasu spędza na rękach, jest rzeczą naturalną, ale dorosły może zadbać o bezpieczeństwo dla swojego kręgosłupa nosząc w odpowiednim wiązaniu.
Żeby nosić potrzebna będzie chusta i opanowanie techniki wiązania. Uczyć można się samemu, od innego rodzica noszącego dziecko lub na warsztatach chustowych. Można też skorzystać z pomocy doradcy noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich, który dojedzie do domu na indywidualny instruktaż. Doradca będzie miał ze sobą specjalną lalkę i różne chusty, na których można uczyć się wiązań. Dlatego też posiadanie własnej, na etapie nauki, nie jest konieczne. Po spotkaniu będzie już jasne, czym się kierować w jej wyborze.
Jakie rodzaje chust mamy do wyboru?
Do wyboru mamy chusty tkane wiązane, tkane kółkowe, chusty wiązane elastyczne. Chusty tkane mają różną długość, którą można dopasować do sylwetki rodzica. Rozmiarów jest dużo, bo i różne wiązania wymagają różnej długości. Na początku, jeśli rodzice różnią się posturą, kupuje się chustę uniwersalną, która będzie służyła obydwojgu. Można też w takiej sytuacji kupić dwie oddzielne. Ma to swoją dobrą stronę, bo mama i tata mogą dobrać sobie własną chustę o wybranej kolorystyce i wzorze. Chusty elastyczne mają zwykle około 5m długości.
Chusta dla noworodka tkana czy elastyczna? Jak wybrać?
Zdecydowanie polecam chusty tkane, a nie elastyczne. Elastyk daje złudne poczucie prostszego zawiązania. W rzeczywistości osoby chcące nosić w nim dziecko, mogą mieć trudność z uzyskaniem dobrej pozycji maluszka i jej utrzymania. Chusta do noszenia musi mieć odpowiednie napięcie, aby w niej prawidłowo ułożyć dziecko. Dużo lepiej spełnia ten warunek chusta tkana splotem skośno-krzyżowym, w której możliwe jest dociągnięcie i takie naprężenie tkaniny, że nadana pozycja będzie utrwalona na cały czas noszenia, dając komfort i dziecku i rodzicowi.
Ceny chust tkanych nie powinny przerażać czy zniechęcać. Trzeba na jej zakup spojrzeć jako na produkt przydatny na długi czas noszenia.  W perspektywie używania jej przez rok, koszt już nie wydaje się taki duży. To także dobra inwestycja, bo zadbaną chustę sprzedamy z powodzeniem niewiele taniej niż ją kupiliśmy. Pamiętając, że chusty używane są chętnie kupowane, otwiera nam to drogę do łatwej sprzedaży.
Cechy chusty na dobry początek:
  • może być nowa lub używana
  • skład 100% bawełny
  • tkana splotem skośno-krzyżowym lub diamentowym
  • w pasy, lub gładka o krawędziach różnego koloru
  • z zaznaczonym środkiem
  • niezbyt gruba - gramatura 200-240 g/m2 (podana w opisie przez producenta)
Producentów chust jest bardzo dużo, ale zachęcam do wyboru naszych polskich firm. Są to bardzo dobre jakościowo chusty i przy zamówieniu internetowym chusta dotrze do nas  szybko, nawet  w 2-3 dni.

Co daje noszenie w chuście? Czy każde dziecko lubi być noszone w ten sposób?
Wiązanie chusty i noszenie maluszka blisko siebie daje świetną okazję do budowania relacji rodzic – dziecko. Buduje poczucie bezpieczeństwa u maluszka, ale też i u rodzica, który wie, co z jego dzieckiem aktualnie się dzieje. Takie przebywanie blisko siebie uczy dostrzegania potrzeb dziecka i pomaga w wychodzeniu im naprzeciw.
Popularne w świecie chust jest zdanie „Przywiąż mnie mocno, abym jutro mógł latać wysoko”. Noszenie w chustach rozwija, a badania dowodzą, że dzieci noszone mniej płaczą, są spokojniejsze, bo nie muszą tracić energii na gwałtowne zwracanie uwagi na swoje potrzeby. Dzięki ruchom osoby noszącej oraz biciu jej serca, stymulowany jest niedojrzały jeszcze układ nerwowy dziecka.
Każde dziecko potrzebuje noszenia, ruchu, bujania, dotyku. Jednak zależnie od wieku dziecka, w którym zaczynamy przygodę z chustą, będzie też inna reakcja na nią. Najłatwiej wprowadzić ją w pierwszym miesiącu życia, bo czasem dziecko nawet nie zauważa, że zostało włożone do chusty i przesypia noszenie. Dla części dzieci to będą nowe bodźce i mogą marudzić czy płakać na etapie wiązania, ale po zakończeniu dociągania, uspokajają się zazwyczaj i często zaraz zasypiają. Dlatego trzeba na pierwsze próby wybierać dobry nastrój dziecka i przyzwyczaić go do nowości.
Jeśli dziecko przy wkładaniu do chusty wygina się, pręży i trudno wykonać wiązanie, trzeba się przyjrzeć jak dziecko jest podnoszone i odkładane, noszone na rękach, pielęgnowane. Jeśli wykonywane jest to niewłaściwie, to może tu tkwić przyczyna takiego zachowania. Może to też mieć związek z zaburzeniem napięcia mięśniowego u dziecka. Warto wtedy zasięgnąć porady u fizjoterapeuty, który oceni czy dziecko ma problem i nauczy pielęgnacji, czyli technik prawidłowego przetaczania, podnoszenia, noszenia, odkładania, wkładania i zdejmowania ubranek i przewijania, a także ćwiczeń do samodzielnego wykonywania w domu.
W czym chusta nam może pomóc? Do czego możemy używać jej poza chustonoszeniem?
Chusta sprawdza się w wielu sytuacjach życiowych. Pomaga ukołysać, utulić do snu, przetrwać przeziębienie czy przykre dla niektórych maluszków ząbkowanie. Nosząc możesz dotrzeć tam, gdzie z wózkiem byłby kłopot, np. na spacer po plaży. Przykładów można podawać wiele, bo chusta jest takim otwartym oknem na świat i dla noszonego i dla noszącego. Z perspektywy chusty dziecko może obserwować i poznawać otoczenie, a także uczestniczyć w różnych wydarzeniach, mając rodzica tuż obok, a rodzic może, bez poczucia rezygnacji, realizować różne formy aktywności.
Chusty można używać jako huśtawki, jeśli mamy w suficie zamontowane haki, do których ją przywiążemy. Możemy z niej zrobić także  hamak wiązany w łóżeczku, pod stołem lub między drzewami. Sprawdza się też jako kocyk do przykrycia czy do rozłożenia na trawie na pikniku, jako osłona przed wiatrem założona na budkę wózka. Chusta rośnie z dzieckiem, więc ze starszakiem możemy bawić się, zawijając je w chustę jak zawija się naleśnik, albo budując bazę z krzeseł. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia :)



Za wywiad dziękujemy
Pani położnej Ewelinie Wiech

Pierwszy kontakt po porodzie

W kwietniu została opublikowana na portalu Familie.pl, rozmowa ze mną na temat pierwszych chwil z maluszkiem po porodzie, kontaktu skóra do skóry oraz drogi do piersi, czyli pierwszego karmienia.

Zachęcam do jej przeczytania wszystkich rodziców, a szczególnie tych, którzy oczekują na swoje dziecko i pierwsze spotkanie mają przed sobą.
Poniżej podaje link, który przekieruje Was na stronę z rozmową.

familie.pl - Droga-do-piersi


Poród jest jedyną randką w ciemno,

podczas której masz bezwarunkową pewność,

że spotkasz miłość swojego życia




Wskaźniki skutecznego karmienia



Niejedna mama martwi się, czy ma wystarczająco dużo pokarmu.
Nie ma takiej miary, którą można określić poziom laktacji w mililitrach. Są jednak sposoby na to by przez obserwację ocenić czy Twoje dziecko zaspokaja swoje potrzeby, czy zjada wystarczająco dobrze.

Są dzieci, o których mama powie: „jest spokojny, nie płacze, to się najada”. Mama innego dziecka będzie miała takie obserwacje: „płacze, ciągle chce ssać, to pewnie głodny”. To są subiektywne wskaźniki. Tylko na takiej ocenie nie możemy bazować, ponieważ dzieci są bardzo różne i nie zawsze po ich zachowaniu dokonamy dobrej oceny.


Są dzieci, które może i dużo płaczą, ale mają dobre przyrosty masy ciała, a są i takie, które są bardzo spokojne, mało płaczą i okazuje się, że się nie najadają, są niedożywione.



WSKAŹNIKI SKUTECZNEGO KARMIENIA
Dlatego opracowano wskaźniki skutecznego karmienia, popularnie określane skrótem WSK. Każda mama może dzięki nim obiektywnie ocenić przebieg laktacji. Trzeba tylko obserwacji karmień i dziecka. Dlatego warto od początku prowadzić kontrolkę karmień, by na podstawie zapisanych w ciągu doby notatek, ocenić WSK.

DOTYK, HAPTONOMIA, MASAŻ



Podstawą idei masażu Shantala jest szacunek wyrażany dotykiem, poszanowaniem możliwości i potrzeb drugiego człowieka.

Podstawowym elementem idei masażu Shantala jest budowanie więzi poprzez dotyk.

Haptonomia - nazwa pochodzi od greckiego słowa hapto, co znaczy dotykać, aby się zaopiekować drugą osobą, dotykać, aby zjednoczyć.




Korzyści z masażu dziecięcego




W sercach rodziców rodzi się pragnienie, by z dziećmi łączyła ich bliskość na lata. Dobrym sposobem na to może być masaż. Dzięki niemu już od pierwszych miesięcy życia jesteśmy w stanie przekazać dziecku bardzo ważne komunikaty: że może czuć się bezpiecznie, że jest kochane i chciane.


Więź, która dzięki masażowi łączy rodzica z dzieckiem, oparta jest na wzajemnym zrozumieniu, szacunku i zaufaniu.
Taki kontakt rodzica z dzieckiem nie może nie przynieść korzyści! Jest ich naprawdę wiele.
Poniżej prezentuję te, które zostały potwierdzone doświadczeniem i pogrupowane przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Masażu Niemowląt (International Association of Infant Massage – IAIM).

Karmienie piersią przychodzi naturalnie?

Kilka refleksji na temat karmienia piersią

Karmienie piersią to najlepszy sposób odżywiania małego dziecka. Pomimo, że mówi się o nim karmienie naturalne, to jednak często łatwo nie przychodzi. Obserwuję wśród młodych mam duże chęci, ale i brak wsparcia ze strony najbliższych.



CHUSTA – CUDOWNA TKANINA


Chusta tkana, która służy do noszenia dzieci, to pasmo materiału o splocie skośno krzyżowym lub żakardowym. Ma ona ok. 70 cm szerokości i różnego rodzaju długość, zależną od rozmiaru firmowego.

SPLOT

Dlaczego splot jest tak ważny w chustach do noszenia dzieci? Otóż odpowiedni sposób tkania nadaje szczególną i równomierną rozciągliwość w obydwu skosach. To ważne, bo daje to możliwość, by chusta optymalnie dopasowała się zarówno do ciała dziecka, jak i do ciała osoby noszącej. Ma ona podpierać plecki maluszka niczym „druga skóra”. Poza tym tak tkany materiał poniesie i małe i duże dziecko, dając rodzicowi wolne ręce, a maluszkowi komfort noszenia i bliskość, bo nie ma obawy, by dobrze wykonane wiązanie stało się po jakimś czasie mniej bezpieczne, by materiał się zbyt poluzował. Tak więc kupiona chusta może posłużyć na długi okres noszenia, czyli od urodzenia do nawet trzech lat. Przez ten okres chusta prawidłowo pielęgnowana niewiele się zmieni. Jest to wyrób bardzo dobrej jakości i może służyć latami.

Chusta – by nosić, kochać i wspierać

Wiązanie chusty i noszenie maluszka blisko siebie daje świetną okazję do budowania relacji rodzic – dziecko. Buduje poczucie bezpieczeństwa u dziecka, ale też i u rodzica, który wie, co z jego dzieckiem aktualnie się dzieje. Takie przebywanie blisko siebie uczy dostrzegania potrzeb i pomaga w wychodzeniu im naprzeciw. Nie trzeba dodawać, że chusta uwalnia ręce osoby noszącej i w znaczący sposób poprawia komfort noszenia. To, że dziecko znaczną część czasu spędza na rękach jest rzeczą naturalną, ale dorosły może zadbać o bezpieczeństwo dla swojego kręgosłupa nosząc w odpowiednim wiązaniu.



Pielęgnacja kikuta pępowinowego u noworodka


POSTĘPOWANIE Z KIKUTEM PĘPOWINOWYM

Odpępnienie noworodka jest wykonywane po zabezpieczeniu pępowiny plastikowym klemem, który zapina się niewiele powyżej połączenia pępowiny ze skórą dziecka. Utrzymujemy to zabezpieczenie dopóki kikut pępowinowy pozostaje wilgotny.

W pierwszych godzinach po urodzeniu się dziecka kikut pępowiny jest biało-niebieski i wilgotny. W ciągu 24 godzin obkurcza się i wysusza, a jego kolor zmienia się na żółtobrązowy, a następnie czarnobrązowy. Gdy stanie się on dosłownie wysuszony i twardawy na dotyk, wtedy klem zostaje zdjęty i stosując prawidłową pielęgnację będziemy od tej pory oczekiwać na odpadnięcie kikuta pępowinowego, który odpada zwykle pomiędzy 5 a 15 dobą po urodzeniu.

Kołysanki, wierszyki i opowiadania w masażu


ROLA GŁOSU

Gdy trzymasz w ramionach dziecko przyznaj, że nie sposób do niego nie mówić. Czasem odruchowo zaczynasz mu śpiewać kołysanki, nucić spokojne melodie, snuć opowieści bajeczne bądź z życia wzięte. Najważniejszy jest tu głos. To jego delikatne brzmienie będzie kluczowe, bo przeniesie czułość, miłość i spokój. Więc nie bój się mówić do dziecka. To rzecz naturalna i wspaniale odbierana przez dziecko. Gdy mówisz do maluszka to przyciągasz jego uwagę i stajesz się dla niego na ten moment całym światem.

GŁOS W BUDOWANIU RELACJI RODZIC-DZIECKO

Często zachęcam rodziców wcześniaków, żeby mówili do dzieci. Jednym rodzicom przychodzi to łatwiej, innym ciężko się przełamać. Tym, którym wychodzi to naturalnie, nie przeszkadzam, a robię wszystko by zapewnić czas na takie pogaduszki. Tym, którym trudniej znaleźć słowa, propozycji mam kilka. Mogą oni czytać książeczki dla dzieci, mogą opowiadać bajki, które pamiętają, mogą nucić kołysanki albo czytać wierszyki. 

Pamiętam jak któregoś dnia pewien tata opowiadał coś zawzięcie patrząc w inkubator, w którym leżał jego synek. Gdy wychodził z oddziału nie mogłam się powstrzymać, by nie zapytać co to były za opowieści. Tata odpowiedział, że streścił właśnie synowi pierwszą część „Gwiezdnych Wojen”! Błysk jego oczu i uśmiech na twarzy pokazywał, że poczuł się spełniony i świadomy tego, że właśnie odwalił kawał dobrej roboty. Tak buduje się relacje z dzieckiem. Pamiętaj, że liczy się głos.

ŚPIEWAJ JAK POTRAFISZ

Kto z nas nie słyszał kołysanek? Nawet jeśli nie pamiętamy ich z dzieciństwa, to każdy zna nuconą od pokoleń „A-A-A KOTKI DWA”. Co więcej, potrafi ją zaśpiewać! Albo równie znaną „BAJKĘ ISKIERKI” Janiny Porazińskiej zaczynająca się od słów „Z popielnika na Wojtusia…”. 

Prawda jest taka, że kołysanki i piosenki dziecięce to krótkie i łatwe do zapamiętania rymy, więc można się ich nauczyć na pamięć. A jeśli ma się płytę z takimi piosenkami, to można ją puścić i dośpiewywać. Jednak zaletą śpiewania samodzielnego jest to, że w każdej chwili można przerwać, by np. pochwalić dziecko za piękny uśmiech, którym właśnie nas obdarowało, a za chwilę śpiewać dalej.

Jeśli do masażu będziesz przygotowywać dziecko śpiewając zawsze tą samą piosenkę, maluszek ma szansę przewidzieć najbliższe działania. Da mu to poczucie bezpieczeństwa, zapobiegając niepewności i lękowi. Nie bój się śpiewać, chociaż możesz nisko oceniać swój talent wokalny. Pamiętaj, że liczy się głos.

OPOWIEŚCI NA POTRZEBĘ BLISKOŚCI

Jeśli jednak nie lubisz śpiewać i to Cię krępuje, to wybierz mówienie do dziecka.
  • Pamiętasz jakieś wierszyki? Recytuj!
  • Znasz bajkę? Opowiadaj!
  • Nie pamiętasz zakończenia? Zmyślaj!

Zadbaj, by Twój głos był spokojny, stonowany, a słowa przeplatane uśmiechem do dziecka.

Zanim znajdziesz temat opowieści i rozwiniesz go, opowiadaj dziecku jak to dobrze, że macie taką chwilę dla siebie, że możecie to robić w takim przytulnym pokoju, że ręcznik jest taki mięciutki, a Twoje okulary, za które właśnie złapał maluszek, mogą nie przetrwać takiego silnego uścisku. Możesz też ułożyć taką historyjkę, żeby pomogła Ci zapamiętać kolejność masowanych części ciała. Opowiadaj takie niby-bajeczki, opowiadaj o tym, co robisz. Pamiętaj, że liczy się głos.


SROCZKA

Sroczka kaszkę warzyła,
Dzieci swoje karmiła.
Temu dała – na łyżeczce,
Temu dała – na miseczce,
Temu dała – na spodeczku,
Temu dała – w garnuszeczku,
A dla tego? Nic nie miała!
Frrr! – po więcej poleciała.

JEŻ

Idzie, idzie jeż
Ten kłujący zwierz
Nóżkami tup, tup
I pod listek siup
Jeżu, jeżu nasz, skąd igiełki masz ?
Jeżu, jeżu nasz, skąd igiełki masz ?
- Same mi urosły!



Masaż i czas


WPROWADZANIE MASAŻU

Masowanie dziecka można rozpocząć, gdy rodzice i dziecko mieli już czas by „nauczyć się siebie”. Kiedy już się znają, wyczuwają, można wprowadzać nową aktywność, jaką jest właśnie masaż. Jest to 4-8 tydzień życia dziecka. Oczywiście można zaczynać i później, ale trzeba pamiętać, że rozwój dziecka nie stoi w miejscu. Kiedy starsze dziecko zaczyna przemieszczać się, czyli czołgać czy raczkować, wprowadzenie masażu może okazać się trudne. Czasami zdarza się, że w tym okresie udaje się wykonać tylko masaż częściowy, albo skoncentrowany na pojedynczych częściach ciała. Skraca się wtedy czas masowania, bo dziecku zainteresowanemu zdobywaniem świata trudno długo spokojnie leżeć. Poza tym musimy pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Strefę brzuszka można włączyć do masażu dopiero, gdy z pępka nic się nie sączy i gdy się dobrze zagoił. Powinno się to stać w pierwszych 3-4 tygodniach życia dziecka, więc po tym okresie można już myśleć o masowaniu.

Przygotowanie do masażu


Masować to jakby dawać i otrzymywać. Korzyści z tego płyną bowiem dla dziecka, ale także dla rodziców (opiekunów). Najważniejszą osobą podczas masażu jest jednak maluszek. I to głównie o nim myślimy, gdy przygotowujemy się do masowania.



Masaż dziecięcy wg Vimali Schneider - jego rozwój i rola

COŚ Z HISTORII

W Europie wiedza o masażu dzieci i o korzyściach płynących z niego popadła w zapomnienie. Masaż, jako dwie odrębne koncepcje zapoczątkowany został w Indiach i Szwecji. Tradycyjna sztukę masażu indyjskiego przywiózł położnik Frederick Leboyer. W jego tajniki wprowadzała go krok po kroku Shantala, hinduska matka, której imieniem nazwana została ta metoda na Zachodzie. Obydwa wyżej wymienione sposoby stymulacji noworodków były przekształcane. Modyfikując oba postępowania swoją koncepcję zaproponowała Vimala Schneider McClure.

Masaż dziecięcy - wspieranie dotykiem

DOTYK

Człowiek od zawsze potrzebował dotyku, bezpieczeństwa i ciepła. Szczególnie w pierwszych miesiącach życia dziecko potrzebuje kontaktu fizycznego. Niemowlęta często dotykane i głaskane w przyszłości chętniej otwierają się przed innymi i tworzą szczęśliwe związki. Zmysł dotyku często jest stawiany za zmysłem wzroku i słuchu, a przecież to przez dotyk dziecko poznaje swoje ciało, otoczenie, rodziców. Poza tym dotyk daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, więc warto tulić, głaskać, nosić i masować maluszka.

MASAŻ DZIECIĘCY

Masaż wpływa na rozwój psychomotoryczny – jest on bardziej harmonijny. Natomiast sama umiejętność masowania jest istotna dla rodziców, bo dodaje im pewności siebie, wzmacnia poczucie rodzicielskich kompetencji poprzez świadomość, że masując dziecko dają mu dobre, stymulujące bodźce i poczucie bezpieczeństwa. To dobra inwestycja na całe życie dziecka.

MASAŻ W RODZINIE

Masaż dziecięcy to nie jakaś skomplikowana procedura, która musi być książkowo, według sztywnego przepisu wykonana. Instruktor przekazuje rodzicom wiedzę i umiejętności, ale to jak masaż w rodzinie będzie przebiegał decydują rodzice i ich dziecko. Tak, dziecko też będzie tu miało coś do powiedzenia. Dotyk brzuszka może będzie bardziej wolało od dotyku twarzy, a może wręcz się będzie „prosiło”, by masować każdą część ciała. A może da znać, że dziś nie życzy sobie masowania pleców. Zakomunikuje to niecierpliwością, płaczem. Podstawowa zasada to: „nic na siłę!”. Oczywiście ponawiamy próby przy następnych okazjach, ale gdy nie wychodzi – obowiązuje w efekcie powyższa zasada. Poza tym to od codziennego trybu życia będzie zależało o jakiej porze dnia masaż znajdzie swoje miejsce.

Pielęgnacja ucha


Na początek dobra wiadomość – przez pierwsze miesiące życia nie jest potrzebna specjalna pielęgnacja uszu dziecka. Nie stosuje się do toalety żadnych specjalnych preparatów.

Nie należy wkładać do przewodu słuchowego zwykłych patyczków higienicznych. Błona śluzowa także tutaj jest delikatna i łatwo ją podrażnić czy uszkodzić leżące głębiej struktury ucha. Istnieją na rynku specjalne patyczki higieniczne dedykowane dzieciom. Mają one bezpiecznie uformowaną miękką końcówkę czyszczącą, która nie pozwala wsunąć patyczka zbyt głęboko. Oczywiście można się nimi wspomagać, ale jednocześnie należy pamiętać o delikatnej pielęgnacji za ich pomocą. Dobrze delikatnie zwilżyć końcówkę wodą, by nie trzeć błony śluzowej na sucho, co może sprzyjać podrażnieniu.

Pielęgnacja oczu noworodka, niemowlęcia i małego dziecka

Kto z nas nie widział łez? Zwykle kojarzą nam się z przykrą sytuacją. Tymczasem łzy pełnią funkcję ochronną, nawilżającą, oczyszczającą, bakteriobójczą i zabezpieczającą. Są bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania narządu wzroku. Są rozprowadzane przez ruchy powiek na powierzchni oczu i utrzymują się na niej w postaci delikatnej powłoki (tzw. film łzowy).

Wydzielanie łez trwa wtedy, kiedy regularnie mrugamy. W normalnych warunkach łzy odpływają w małych ilościach (1,5-2ml na dobę) i jest to niewyczuwalne. W czasie snu łzy prawie zupełnie się nie wydzielają.

Czy widzieliście kiedyś płaczącego noworodka? Otóż jego płacz jest raczej krzykiem bez łez. Kiedy zatem pojawiają się podczas płaczu pierwsze łzy? Otóż dzieje się to pod koniec pierwszego miesiąca, kiedy to zaczynają być stale produkowane w gruczołach łzowych nad gałkami ocznymi. Pełna produkcja łez rozpoczyna się w 4-6 tygodniu życia. Natomiast wcześniej łatwo mogą ulegać wysuszeniu, co przy nieprawidłowej pielęgnacji może prowadzić do podrażnień i rozwoju infekcji. 

Pielęgnacja nosa noworodka, niemowlęcia i małego dziecka

Każdy problem zdrowotny bądź problem w codziennym funkcjonowaniu wyzwala niepokój rodziców. Jedną z takich spraw jest toaleta noska i radzenie sobie z jego niedrożnością.  Warto przypomnieć sobie na początek, jakie różnice w budowie dróg oddechowych występują u noworodków i małych dzieci. Bo im młodsze jest dziecko, tym różnice są wyraźniejsze.

Przede wszystkim drogi oddechowe u małych dzieci są krótsze, co powoduje brak odpowiedniego oczyszczania powietrza i łatwiejsze przedostawanie się do nich wszelkich zanieczyszczeń i drobnoustrojów. To natomiast  sprzyja powstawaniu stanów zapalnych i infekcji w całym organizmie. Ponieważ  dodatkowo odległości pomiędzy poszczególnymi odcinkami dróg oddechowych są małe, gdy pojawi się infekcja,  będzie się ona łatwo rozprzestrzeniać.

Trochę o mnie



W tym roku (2014r.) minęło 10 lat mojej pracy zawodowej. Jako położna mogłam trafić na salę porodową albo na położnictwo, jednak stało się inaczej. W stolicy czekała na mnie praca z tymi najmniejszymi. Chociaż od zawsze uwielbiam dzieci, to oddział noworodkowy nie był moim wymarzonym... Pamiętam jak przyszedł czas zdawania dyplomu zawodowego i wylosowałam... niestety nie porodówkę. Odczytałam z kartki oddział, a Pani Dyrektor studium zawodowego, będąca w komisji przy losowaniu, klasnęła w dłonie i zawołała "To wspaniale, przecież ty tak kochasz dzieci!". Więc gdy okazało się, że pierwsza praca czekała na mnie na oddziale noworodkowym, w myślach też klasnęłam w dłonie i wiedziałam, że sobie poradzę. Gdybym mogła drugi raz podjąć pracę, od razu zapytałabym o miejsce na noworodkach.

Tak zaczęła się przygoda z neonatologią i trwa cały czas. Wciąż się uczę, wciąż zdobywam nowe umiejętności, a wszystko kręci się wokół maluchów. Mogę jedynie żałować, że nie mam własnych doświadczeń macierzyńskich. Może dlatego tak bardzo chcę się podzielić z Młodymi Rodzicami tym, co wiem o najmniejszych? W następnych wpisach będę to robić - może ktoś skorzysta :)

Z zainteresowania noworodkami stopniowo przechodzę na zainteresowanie całą rodziną, która w momencie narodzin dziecka wchodzi w nowy etap.  Otwieram oczy szerzej i oprócz startu nowego życia dostrzegam start nowej rodziny. I myślę sobie, że gdyby ktoś potrzebował, to mam możliwości złagodzić stres, udzielić wsparcia i pomóc dobrze zacząć ten nowy rozdział.

Zawód położnej kryje w sobie duże możliwości i oczywiście, zupełnie gratis dodaną, dużą odpowiedzialność. Położna, jako towarzyszka kobiety na każdym etapie jej życia, ma wiele zadań do spełnienia, także tych dotyczących rodziny. A najradośniejszym momentem tej pracy jest móc doświadczyć cudu narodzin małego człowieka. I za to uwielbiam ten zawód, że mogę towarzyszyć Rodzicom w oswajaniu się z nową, pełną szczęścia sytuacją. Tylu początków byłam świadkiem, tyle rad udało się udzielić, tyle uśmiechów w sytuacjach trudnych jednak wydobyć... A co do uśmiechu, to jest to najpiękniejsze "dziękuję" :)